Subiektywne porównanie sportów ślizgowych

Share

Czołem! Na przestrzeni ostatnich 2 i pół roku od daty publikacji tego posta zacząłem parać się różnego rodzaju sportami ślizgowymi. Jedynymi z większą, innymi z dużo mniejszą intensywnością. Ponieważ jednak dla 99.999% populacji kraju sporty te są i tak czarną magią o której praktycznie nikt nic nie wie to myślę, że moje doświadczenia są wystarczająco duże aby nieco opowiedzieć ‚dla ciekawości’.

Zanim przejdę do sedna małe wyjaśnienie:

Ten artykuł NIE MA na celu udowadniać, że „Skeleton jest lepszy niż Showelrace” albo „Sanki są lepsze niż Skeleton”. Są to całkowicie różne sporty, które funkcjonują na odmiennych zasadach i jest naprawdę bardzo mało jest rzeczy dla nich wspólnych! Analogicznie jak w przypadku paralotnie versus lotnie takie stwierdzenia były by dyskusją o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą.

A moim celem nie jest podgrzewanie atmosfery a po prostu przybliżenie tych fajnych dyscyplin ludziom, którzy nie mają o tym nawet najbledszego pojęcia.

Idąc dalej krótki wstęp o mnie jako autorze tego posta, oczywiście pod kątem mojego doświadczenia w sportach ślizgowych. Jak wspomniałem doświadczenie jest małe i na marzec 2020 wygląda tak:

  • Sanki na torach sztucznych: 5 ślizgów na drewniano-ziemnym torze w Krynicy Górskiej + 5 ślizgów z wirażu 13 + 4 z wirażu 11 na torze w Siguldzie, najtrudniejszym technicznie torze na świecie.
  • Sankorolki: Łącznie około 30…40 zjazdów na torze w Smrzovce i w Karpaczu.
  • Showelrace Sigulda: 7 ślizgów ze startu męskiego i 16 z damskiego.
  • Skeleton: 6 ślizgów na szkółce skeletonowej w St Moritz. 3 z Montis Bolt (odpowiednik damy) i 3 z samej góry.

Na chwilę obecną mam 29 lat i generalnie widać po mnie, że trochę nie jestem z tej bajki 🙂 Z boku musi to strasznie dziwnie wyglądać, że tak stary chłop jak ja dopiero zaczyna i jeździ z niskich startów. Amatorzy to skrajny margines tych sportów (za wyjątkiem Showelrace) ale jednak chyba większość już przywykła do mojego niecodziennego wyglądu 🙂

Porównanie będzie podzielone na kilka osobnych części aby zachować jakąś rozsądną długość każdej z nich. Zajmiemy się wiec oddzielnie takimi kwestiami jak: Bezpieczeństwo, Koszta i Finanse, Trudność, Dostępność.

Porównanie będzie obejmowało również kilka nie ślizgowych ale podobnie ekstremalnych sportów jak skoki spadochronowe, paralotnie czy nurkowanie.

Surowe porównanie sportów ślizgowych nie będzie ciekawe dla ślizgaczy, bo oni wiedzą o nich dużo więcej. Zaś bez odniesienia do bardziej znanych dyscyplin może być ono nieco niezrozumiałe dla ludzi, którzy o sportach ślizgowych nie wiedzą nic.

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *